Taylor Swift zszokowała świat, gdy media doniosły, że ona i jej wieloletni chłopak, Joe Alwyn, rozstali się po miesiącach plotek o zaręczynach i ślubie. Kolejny szok wywołała informacją, że jej nowym partnerem – „na pocieszenie” po 6-letnim związku – został kontrowersyjny Matty Healy.
Jeszcze bardziej zdumiewający był fakt, że ta dwójka trwała w nieformalnej relacji (tzw. situationship) od dekady, a my dowiedzieliśmy się o tym dopiero w 2023 roku!
Idąc za ciosem, Taylor kończy relację z Mattym i niemal natychmiast zaczyna pokazywać się z Travisem Kelce – kolejnym „kontrowersyjnym” mężczyzną w jej życiu.
Mam dla Was kilka gorących informacji z pierwszej ręki na temat tej czwórki.
Zacznijmy chronologicznie. Z uwagi na obszerność tematu, szczegóły znajdziecie w sekcji pytań poniżej, a cały materiał podzieliłam na dwie części.
Część 1:
„Matty Healy był tam zawsze.”
To autentyczny cytat od mojego źródła.
Wszyscy znamy legendę o tym, jak Taylor i Joe zostali parą.
W 2016 roku Taylor zmagała się z „przestymulowaniem” mediów swoją osobą, co wieszczono jako jej upadek. Wytykano jej udawane związki, marudną osobowość i parcie na szkło.
Joe był wszystkim, czego Taylor wtedy potrzebowała i czego – jak sądziła – pragnęła.
Inteligentny, zabawny, utalentowany, wykształcony, a co najważniejsze: dyskretny i cichy.
Dał Taylor i jej pretensjonalnemu (przepraszam moich przyjaciół Swifties!) fandomowi to, czego chcieli: kogoś elokwentnego, pasującego do „wzniosłej” Taylor.
Dorównywał jej intelektem i talentem w pisaniu piosenek pełnych głębi i emocji.
Oboje chcieli podobnych rzeczy i oboje rozumieli, że mogą mieć prywatne życie z dala od siebie. To właśnie dlatego niektóre z moich źródeł uparcie twierdziły, że ich relacja to bardziej PR niż prawdziwe uczucie.
Jest to kwestia sporna – informatorzy przez lata mówili różne rzeczy, ale wszyscy zgadzali się co do jednego: Taylor nadaje ton swoim związkom w zależności od tego, jaki wizerunek chce w danej chwili wykreować w mediach.
Podczas gdy internet huczał od plotek o ich sekretnym ślubie, ECP jako jedyne twierdziło, że to nieprawda. I co stało się kilka miesięcy później? Rozstali się.
Jednak w samym środku tego, co łączyło Joe i Taylor… Matty Healy był zawsze obecny.
Dekada W Cieniu
Matty i Taylor poznali się pod koniec 2014 roku za kulisami koncertu The 1975. Wymienili się numerami, a plotki przybrały na sile, gdy on pokazał się w koszulce promującej album 1989, a ona w koszulce The 1975.
Wtedy im nie wyszło. Matty umniejszał ich relację, a w 2016 roku nazwał plotki o randkowaniu z Taylor „kastrującymi”.
Matty zawsze czuł się niepewnie przy sławie Taylor. Był typem faceta, który projektował swoje „rozchwianie” na kobietę.
„W 2016 roku w mediach uderzał w nią, mówiąc, że randkowanie z nią byłoby dla niego upokarzające, bo sam był zakompleksiony. Nie zrozumcie mnie źle, Taylor nie należy do najłatwiejszych partnerek i jestem pewna, że nienawidził jej pretensjonalnych zagrywek, ale on uważał się za kogoś lepszego, bo nie był “waniliową gwiazdką pop”. Lubi myśleć o sobie, że jest zbyt fajny na wszystko” – twierdzi moje źródło.
Według moich informacji Taylor miała inne oblicze publiczne i inne prywatne, co utwierdzało Matty’ego w przekonaniu o jego wyższości, bo on „nie musiał” nikogo udawać.
To prowadziło do sytuacji, w których wspólnie żartowali, jak Matty mógłby rzucić Taylor wyzwanie, by podjęła jakieś ryzyko wizerunkowe. Jej po prostu podobała się idea bycia z kimś „niepokornym”.
„Mimo że był on kimś w rodzaju życiowej katastrofy, intrygowało ją to, że był bezkompromisowo sobą – posunął się nawet do stwierdzenia, że nie chciałby stracić własnej tożsamości w związku”.
Mimo że od pierwszego spotkania w 2014 roku mijały lata, zawsze utrzymywali kontakt – czasem romantyczny, czasem platoniczny.
„Matty Healy był obecny przez całą dekadę. Pojawiał się i znikał. Był w jej życiu nawet wtedy, gdy była z Joe. Jeśli Matty potrzebował rady w kwestii produkcji czy piosenki, Taylor zawsze służyła pomocą – i na odwrót”.
Taylor & Matty w 2014
Kiedy zapytałam moje źródło, co Taylor i inni o tym myślą, moje źródło w zasadzie stwierdziło, że Taylor umniejszała ich relacji i sprawiała wrażenie, jakby on był tylko starym, dobrym znajomym.
„Jeśli spojrzeć na to z szerszej perspektywy, Matty zawsze był obecny, ale jeśli patrzeć na to z perspektywy codzienności czy poszczególnych miesięcy, nie myślano o nim często. Dopiero gdy minęła dekada i zaczęli się publicznie spotykać, zdaliśmy sobie sprawę, jak często w rzeczywistości utrzymywali ze sobą kontakt” — twierdzi moje źródło.
Możecie się więc zastanawiać, co Joe sądził o tym, że jego dziewczyna utrzymuje kontakt ze swoim „situationship”, a moje źródło przekazało, że był tym poirytowany.
Wydaje mi się, że w pewnym sensie Taylor wciąż była lojalna wobec Joego, skoro był on jedynie poirytowany tą sytuacją. Myślę, że gdyby między Taylor a Mattym działo się coś poważniejszego, kiedy była jeszcze z Joem, to przynajmniej obiłyby mi się o uszy plotki o tym, że Joe odchodzi od zmysłów.
Kulisy Rozstania z Joe Alwynem
Matty był „wisienką na torcie” rozpadu związku zwanego przez fanów „Toe, Jaylor, Joylor”.
Joe czuł coraz większą frustrację z powodu braku prywatności. Wiedział, że Taylor rusza w światową trasę koncertową, która przypieczętuje jej status legendy.
Z kolei Taylor znów zapragnęła atencji. Tęskniła za blaskiem fleszy, ogromną sławą i chciała partnera, który będzie wspierał ten głód.
„Joe po prostu nie był typem faceta, który chce być ‘chłopakiem wielkiej gwiazdy’. Taylor natomiast musi mieć pełną kontrolę nad swoim wizerunkiem. On już wcześniej wymuszał na rodzinie i znajomych podpisywanie klauzul poufności (NDA), a wiedząc, że nadchodzi Eras Tour, zdawał sobie sprawę, że zainteresowanie mediów będzie tylko rosło. Nie chciał, by jego życie było jeszcze bardziej kontrolowane przez sztab Taylor” – mówi źródło.
W poprzednich postach pisałam wam o Taylor i Joe oraz o tym, jak bardzo Taylor zależało na prywatnym związku bez nadmiernej interakcji z mediami – i to właśnie dlatego Joe tak dobrze do niej pasował.
Prywatność była ich wspólną decyzją przez lata, ale to Taylor zechciała zmiany.
Dlatego nie wierzcie w teorie fanów, że Travis Kelce „jest dumny z bycia z Taylor”, podczas gdy Joe „ukrywał ją przed światem”. To Taylor zmieniła zasady gry.
Joe miał dość. Dość Taylor i dość Matty’ego. Według mojego źródła, to on zainicjował rozstanie, czym kompletnie zaskoczył Taylor i jej zespół.
„Oni [Taylor i jej zespół] nie spodziewali się nadchodzącego rozstania. To znaczy, jak mogliby? W mediach głównego nurtu krążyły poważne plotki o tym, że wzięli potajemny ślub. Jeśli zauważycie, jej zespół nie był w stanie od razu podać powodu rozstania, takiego jak na przykład: 'Taylor zerwała z nim, by skupić się na muzyce i trasie’. Media przypisują rozstanie po prostu różnicy charakterów i różnemu poziomowi komfortu w kwestii sławy” – twierdzi moje źródło.
Media przedstawiają to tak, jakby była to polubowna decyzja i jakby po sześciu latach – z czego, przypominam, trzy przypadły na czas przed pandemią – ta dwójka nagle zdała sobie sprawę, że mają różne osobowości.
Moje źródło potwierdza, że to Joe zakończył ten związek. Moje źródło potwierdza również, że w okresie, w którym doszło do rozstania, Taylor i Matty utrzymywali ze sobą kontakt częściej niż zwykle.
Taylor nie miała planu na życie po Joe, więc spontaniczne związanie się z Mattym było formą buntu. Buntu przeciwko oczekiwaniom fanów, rodziców i mediów, które stawiały ją na piedestale.
To, że Taylor miała kontakt z Mattym potwierdza fakt, że tak szybko zaczęła z nim być zaraz po rozstaniu z Joe.
Taylor i Joe zerwali w kwietniu 2023 roku. A z Mattym zaczęła się spotykać w maju 2023.
Dziesięcioletni „situationship” wyjaśnia album The Tortured Poets Department, który Taylor wydała w kwietniu 2024 roku. Taylor nie zamierzała ukrywać faktu, że napisała te wszystkie piosenki o Mattym, a nie o Joe. Nie kryła się również z tym, że kazała wszystkim „iść do diabła” za kwestionowanie jej związku z nim.
Krótkotrwały publiczny romans Taylor Swift z Mattym Healym
Taylor i Matty byli oficjalnie razem przez około dwa miesiące. Fani zdali sobie sprawę, że w wielu piosenkach obojga artystów od lat pojawiały się teksty skierowane bezpośrednio do siebie nawzajem.
On pojawił się na koncercie trasy The Eras Tour, a ona dołączyła do niego na scenie wcześniej w tym samym roku.
Podczas swoich występów bezgłośnie wypowiadali do siebie czułe słowa prosto do kamer na wielkich ekranach, a cały związek zdawał się brać znikąd, z Taylor sprawiającą wrażenie szaleńczo zakochanej.
Niektórzy z was mogą się zastanawiać: skoro tak bardzo kochała Matty’ego, dlaczego na jego miejscu jest teraz Travis?
Powszechnie zakłada się, że Matty „olał” Taylor. Ludzie tak myślą, ponieważ Taylor wspomniała o tym w utworze „Actually Romantic” – piosence będącej próbą uderzenia w Charli XCX (która jest mężatką George’a Daniela, kolegi Matty’ego z zespołu The 1975).
Tekst brzmi: „Słyszałam, jak nazwałaś mnie 'Nudną Barbie’, gdy kokaina dodała ci odwagi / Przybiłaś piątkę z moim byłym i powiedziałaś, że cieszysz się, że mnie olał”.
Ale tak nie było. Przynajmniej nie w przypadku ich zerwania w czerwcu 2023 roku.
Słuchajcie, Matty to kawał drania, więc nie zdziwiłabym się, gdyby olał Taylor w którymś z tych przypadkowych lat, kiedy się schodzili i rozchodzili.
Taylor i Matty zaczęli randkować publicznie w maju 2023 roku i to, co spotkało Matty’ego, jest dokładnie tym, co spotyka każdego, kto umawia się z jedną z największych gwiazd popu na świecie.
Prześwietlono całą jego przeszłość.
Fani byli nim zniesmaczeni. Zaczęli się zastanawiać, czy nie powinni czuć odrazy do samej Taylor za to, że publicznie wyznaje mu miłość. Oto bardzo krótkie podsumowanie każdej kontrowersyjnej rzeczy, którą Matty zrobił lub powiedział w przeszłości:
- Matty spotkał się z falą krytyki za potępienie anty-LGBTQ+ praw w Malezji i pocałowanie kolegi z zespołu w ramach protestu, co doprowadziło do odwołania całego festiwalu.
- Był krytykowany za wyśmiewanie obraźliwych żartów pod adresem Ice Spice, co przypomniało o jego skłonności do ryzykownego humoru, który często stawał się po prostu brakiem wrażliwości.
- Ma na koncie publiczne kłótnie, mało delikatne opinie o religii, korzystanie z serwisu porn*graficznego znanego z treści upodlających i brutalnie traktujących czarnoskóre kobiety, wykonywanie gestów w stylu nazi*towskiego salutu, a w przeszłości obrażał nawet samą Taylor.
Niektóre z tych komentarzy padły, gdy był już z Taylor. Rosnąca fala kontrowersji i nienawiści sprawiła, że Taylor zdała sobie sprawę, że nie może być z nim kojarzona.
„Taylor reagowała przerażeniem za każdym razem, gdy kolejne afery Matty’ego stawały się trendami. Wiedziała, że nie może się z nim pokazywać. To Taylor zerwała z Mattym. On jej nie olał” – twierdzi moje źródło.
To właśnie dlatego się rozstali. Jej team w ogóle go nie znosił, a jego wizerunek nie był czymś, z czym Taylor chciała być łączona. Moje źródło wierzy, że gdyby te kontrowersje pozostały prywatne, Taylor zostałaby z Mattym, ponieważ jest typem osoby, która dba bardziej o narrację publiczną niż o cokolwiek innego.
Jest jednak jeszcze jedna ciekawostka. Relacja Matty’ego i Taylor to przypadek, w którym to ona z nim zerwała, choć to jej bardziej zależało.
Dlatego nie sądzę, aby ten związek przetrwał na dłuższą metę, bez względu na wszystko.
„Mimo że on podobał jej się bardziej niż ona jemu, rzuciła go, bo był zbyt kontrowersyjny. Wiedziała, że on nigdy nie opowie o ich związku publicznie, więc na albumie 'Tortured Poets’ rozegrała własną narrację i to, jak przetrawiła to rozstanie” – mówi moje źródło.
Wszystkie piosenki napisane o Mattym na jednym albumie.
Moje źródło twierdzi, że Matty nie dba o prostowanie tej wersji wydarzeń ani nie jest w pozycji, by zgrywać świętego, wiedząc, jak bardzo polaryzującą jest postacią.
Według informatora, Matty to typ autodestrukcyjny – ktoś, który dołuje siebie i innych w myśl zasady „pieprzyć ją, pieprzyć mnie za to, że jestem popieprzony i pieprzyć was wszystkich”.
Kiedy więc Taylor z nim zerwała, był przybity, ale nie zdziwiony. I nie był w niej tak emocjonalnie zakochany, jak ona w nim.
„Zależało mu, ale chyba nie na tyle, by o nią walczyć po tym wszystkim. Ona opisała go naprawdę trafnie w utworze 'The Smallest Man Who Ever Lived” – podsumowuje źródło.
Cóż, to by było na tyle w części pierwszej tej sagi o miłosnym trójkącie! W części drugiej opowiem wam dokładnie, jak Travis wpasowuje się w tę historię i co oznacza dla Taylor i Travisa fakt, że są zaręczeni. Będzie więcej informacji o ich relacji jako całości.
Wtajemniczę was też w relacje Taylor z jej kręgiem znajomych i o tym, jak to wszystko łączy się z jej piosenką „Cancelled!”.
xoxo,
Liv
Originally posted by scandalous.media
Youtube: https://www.youtube.com/c/ExposingCelebsPoland
Twitter: https://twitter.com/ExposingPoland
Instagram: instagram.com/exposingcelebspl
Tumblr: exposingcelebspl.tumblr.com
TikTok: exposingcelebspl
Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/exposingcelebspoland

























Komentarze
Prześlij komentarz