Chappell Roan musi uważać, zanim te „trzy minuty sławy”, na które tak narzeka, zostaną zastąpione przez kolejną nowinkę branży. Dopóki nie osiągniesz statusu legendy – a Chappell jest od tego bardzo daleka – nie masz żadnej gwarancji, że utrzymasz się na szczycie dłużej niż przez jeden sezon.
A kiedy zacznie się upadek… zaczną się też wycieki pikantnych szczegółów. A wiesz, kto najbardziej lubi gadać? Ci, którzy stoją za kulisami. Niewinnie obserwując. Zbierając bury. Wykonując polecenia.
Jeśli nie kojarzysz afery z ochroną (security-gate), oto krótkie podsumowanie.
Piłkarz Jorginho twierdzi, że podczas pobytu w hotelu w São Paulo w marcu 2026 roku, jego 11-letnia córka, Ada, została doprowadzona do łez po tym, jak ochroniarz agresywnie ją skrzyczał za to, że po prostu uśmiechnęła się do przechodzącej obok Chappell Roan.
Ta dziewczynka jest CÓRKĄ Jude’a Lawa, legendarnego brytyjskiego aktora. Więc to nie była jedna z randomowych fanek.
Ile zatem było innych osób, którym przytrafiło się to samo, a które nie miały sławnego rodzica nagłaśniającego całą sytuację?
Historia szybko rozeszła się w sieci, ale Chappell odpierała zarzuty, twierdząc, że nigdy nie widziała tej interakcji, nikogo do dziewczynki nie wysłała, a ochroniarz nie należał do jej zespołu – dodając przy tym, że nie wiedziała nawet, czy dziewczynka jest jej fanką. Sytuacja przybrała inny obrót, gdy ochroniarz Pascal Duvier zabrał głos, biorąc na siebie pełną odpowiedzialność i potwierdzając, że nie pracował dla Chappell.
Żona Jorginho, Catherine Harding, stwierdziła, że ochroniarz faktycznie należał do ekipy Chappell i nie został wynajęty przez hotel. Jest to osoba znana w branży z ochrony artystów, więc Catherine podtrzymuje, że Chappell w zasadzie kłamała.
To stało się oczywiście po całej serii incydentów, podczas których Chappell krzyczała na fanów za to, że ją nagrywają, oświadczała, że nie będzie robić sobie z nimi zdjęć, beształa fotoreporterów i domagała się szacunku.
Choć większość osób twierdziłaby, że winę ponosi tutaj ochroniarz, moje źródło jest innego zdania – i to nie tylko dlatego, że Chappell odpowiada za swój personel.
„Słyszałam zbyt wiele historii o tym, jak Chappell rzekomo beszta pracowników, jeśli ktokolwiek się do niej zbliży. Nawet jeśli zatrzyma się do zdjęcia, ktoś inny dostaje burę, gdy kamery zostają wyłączone” – mówi moje źródło.
W skrócie… przy niej wszyscy muszą chodzić na paluszkach.
I widać to wyraźnie w nagraniu, na którym Chappell wskazuje palcem na fana, dając ochroniarzowi sygnał, kogo ma „dopaść”.
Czy chcesz mi powiedzieć, że nie wygląda to na protekcjonalny gest w stylu „rób swoją robotę jak należy”?
Zaciśnięte usta w uśmiechu, ta postawa w stylu „czy ja muszę robić wszystko sama”. No cóż, to jest po prostu chore.
W odniesieniu do incydentu w São Paulo z marca 2026 roku, moje źródło mówi:
„Jestem niemal pewna, że narracja pt. ‘on nie pracuje dla Chappell’ to zagrywka PR-owa, a ochroniarz prawdopodobnie otrzymał odszkodowanie. Zareagował w ten sposób, bo inaczej to ona by na niego naskoczyła. Komuś zawsze musi się oberwać. Albo fanowi, albo ludziom, którzy z nią pracują”.
Z tego, co rozumiem, ochrona musiała zareagować tak, jak zareagowała, bo w przeciwnym razie to on zebrałby opiernicz od Chappell.
To, jak traktujesz swoich pracowników, mówi o tobie wszystko, a jeśli w przypadku Chappell tak to właśnie wygląda, to jej dni są policzone.
Inne źródło opowiedziało mi historię, która utwierdza mnie w przekonaniu, że problem z Chappell mają nie tylko ochroniarze, ale prawdopodobnie każdy, kto ma z nią styczność.
„To kompletna, totalna narcyzka, okropna osoba i chce, żeby cała uwaga była skupiona wyłącznie na niej” – mówi moje źródło.
Całe to „nie chcę rozgłosu i chcę, żeby zostawiono mnie w spokoju”, zazwyczaj oznacza: „chcę uwagi, proszę, dajcie mi ją NATYCHMIAST”.
Idealny przykład: to, jak wściekła się na paparazzi na dywanie podczas premiery filmu Olivii Rodrigo „GUTS”.
Cóż za świetny sposób na odwrócenie uwagi od ważnego wieczoru swojej przyjaciółki i sprawienie, by cała prasa mówiła o tym, że zachowujesz się jak chuliganka. To trąci poważnym kompleksem ofiary.
Istnieją też inne przykłady takich zachowań za kulisami, które z czasem wypłyną na światło dzienne.
Uwielbiam to, jak szybko domaga się szacunku, sama nie okazując go nikomu innemu. Paparazzi to twoi współpracownicy, zwłaszcza podczas imprez branżowych. Będę trzymać się tego zdania do upadłego, choćby nie wiem co.
Żaden celebryta, który tak naprawdę nie wie, jak to jest być osaczanym jak Britney Spears, Justin Bieber czy Taylor Swift… nie dostaje „karty na narzekanie na paparazzi”.
I brawa dla Taylor, która rozumie to najlepiej i ma na tyle sprawne szare komórki, by zarejestrować tę obopólną relację.
Moje źródło mówi mi, że przez te wszystkie wybryki nikt nie chce pracować z Chappell i nie minie dużo czasu, aż się wypali i wróci, błagając o sławę, którą tak szybko odrzuciła.
Nic nie śmieszy mnie bardziej niż ten filmik z Paryża, na którym filmuje piątkę fanów i fotografów, którzy się tam pojawili.
Robienie cholernej sceny bez żadnego powodu, a szczytem ironii jest to, że sama do nich podchodzi, narusza ich przestrzeń i ich filmuje.
Ci ludzie sami nie kumają co ona wyczynia.
Początkowo szanowałam Chappell, bo myślałam, że trzyma się swoich zasad – odeszła z agencji przez powiązania z Epsteinem i nazywa rzeczy po imieniu.
Ale to wszystko jest na pokaz, jeśli za kulisami jesteś utrapieniem dla innych.
Naprawdę nie trzeba tutaj używać wyobraźni, ponieważ Chappell odgrywa to wszystko publicznie.
Choć szanuję granice, które próbuje wyznaczyć, będąc nową gwiazdą od całych 8 minut… nie szanuję tego, jak traktuje ludzi i jej obsesji na punkcie uwagi.
Kiedyś Chappell chwalono za takie zachowania bo myśleli, że ma swoje zasady. Jak to ujęła Sabrina? Aha, racja – za „ustawianie ich do pionu”.
Sława zdecydowanie uderzyła Chappell do głowy, bo teraz ona naprawdę myśli, że jest męczennicą!
Co z tego wyciągnęła? Żenujący pojazd ze strony słynnego piłkarza (zrównał ją z ziemią, sorki). Zakaz występów na festiwalu wydany przez burmistrza Rio de Janeiro. Personel chodzący przy niej na paluszkach. Ludzi, którzy nie chcą z nią pracować. Fanów, którzy czują się przy niej spięci.
Miej przynajmniej dekadę prawdziwej sławy na koncie, zanim zaczniesz na wszystkich szczekać.
Co ciekawe Jorginho wypowiedział się ponownie w tym temacie ostatnio.
Chłopie mrugnij dwa razy jeśli kazali ci to powiedzieć.
Przysięgam brzmi to jak tani PR. Team Chappell musiał się z nim dogadać w tej sprawie kiedy spłynęła na nią za duża krytyka.
Kompletnie nie wierzę w tą jego zmianę stanowiska o 180 stopni.
xoxo,
Liv
Originally posted by scandalous.media
Youtube: https://www.youtube.com/c/ExposingCelebsPoland
Twitter: https://twitter.com/ExposingPoland
Instagram: instagram.com/exposingcelebspl
Tumblr: exposingcelebspl.tumblr.com
TikTok: exposingcelebspl
Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/exposingcelebspoland












Komentarze
Prześlij komentarz