Czy jakby to teraz poprawniej powiedzieć od 'MILEY.’ Zaledwie rok temu wydała mój ulubiony eksperymentalny utwór 'Something Beautiful’, a już 18 września dostaliśmy kolejny mocno eksperymentalny nie mainstreamowy album, ale w zupełnie innym klimacie, czego podejrzewam nikt z nas się nie spodziewał. Bez przedłużania zapraszam was na recenzję na żywo utwór po utworze. Sprawdzimy czy bass przekonuje. 1. Bass Persuades Album zaczyna się mocną klubówką, której kompletnie nie spodziewałam się po Miley, a już tym bardziej byłam w większym szoku kiedy zobaczyłam wysokobudżetowy teledysk z choreografią. Miley raczej nigdy nie rozpieszcza w ten sposób swoich fanów. Utwór otwierający uderza mrocznym, dychotomicznym klimatem i potężnymi, syntezatorowymi basami. Muszę mówić, że od razu się w nim zakochałam? Idealny wybór na singiel. Niektórzy narzekają na refren bo rzeczywiście jest mocno prostu, ale za to przekaz nie jest. Step into the scene, you won’t catch an eye Walk into the party l...